Potrzeba bezpieczeństwa i przewidywalności zdarzeń. Czyli, trochę o rytmie.
Ziemia i wszystkie żyjące na niej istoty z człowiekiem włącznie żyje w przecudnej kosmicznej harmonii i planetarnym rytmie.
„Naturą naszego wszechświata jest cykliczna zmienność. Każda forma życia podlega tym prawom. Odradza się, umiera i trwa zgodnie z nieustannie powtarzającymi się cyklami, które tworzą dobowe, miesięczne i roczne rytmy życia. Człowiek, jak każda żyjąca istota, jest do nich biologicznie przystosowany. Nasza fizjologia jest doskonałym odbiciem cyklicznych zmian zachodzących w ciągu doby, miesiąca i roku. Organizm człowieka funkcjonuje w harmonii z rytmem cykli dobowych, miesięcznych i rocznych.” – dr Bożena Ryczkowska (http://www.naturalnamedycyna.pl/warto-wiedziec/biologiczne-rytmy-zycia)
Każdy z organów ma swój unikalny rytm – na przemian występujące stany optymalnej aktywności oraz asymilacji i odpoczynku.

Wraz z rozwojem cywilizacji człowiek pozornie uniezależnił się od cyklicznych zmian występujących w przyrodzie. Dzięki elektryczności i centralnemu ogrzewaniu uwolniliśmy się od konieczności poddania się porom roku, zmianom temperatury i długości dnia i nocy. Mimo tych udogodnień nadal jednak pozostajemy istotami rytmicznymi i uszanowanie naturalnych rytmów naszego organizmu ma korzystny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie.
Rytmiczny przebieg zajęć i następujących po sobie czynności oraz stałoś pór posiłków oraz snu stanowią bardzo istotny element w rozwoju każdego dziecka, zarówno w aspekcie zdrowotnym jak i psychologicznym.
Małe dziecko, jako istota otwarta na wszelkie wpływy i oddziaływania otoczenia chłonie i odzwierciedla w swoim organizmie wszystko co je otacza. Jeśli otoczenie to jest harmonijne i dzięki rytmowi powtarzających się cyklicznie i z ustaloną kolejnością zdarzeń przewidywalne dziecko nabiera poczucia bezpieczeństwa i spokoju będących podstawą do zdrowego rozwoju. Stanowią one podstawę dla ufności i życiowej siły w trudniejszych chwilach. Możliwość przewidzenia tego, co będzie później, co będzie się ze mną działo, czego mogę oczekiwać daje dziecku poczucie stabilizacji i zaufania do ludzi, życia i świata.
Gdy w naszym życiu i życiu dzieci brak jest rytmu i rutyny nieporządek i chaos wypełniają wolną przestrzeń prowadząc do rozdrażnienia oraz problemów z koncentracją uwagi. Dzieci stają się marudne, wciąż domagają się uwagi rodziców, narzekają na nudę bądź wytwarzają naokoło siebie zamieszanie i chaos porozrzucanych wszędzie zabawek. Inne stają się apatyczne i obojętne na otaczający i nieprzewidywalny, nie dający się „ogarnąć” świat.
Porządek i przewidywalność w życiu dziecka dają nie tylko niezbędne poczucie bezpieczeństwa lecz stanowią też podstawę do rozwoju poczucia czasu, stałości obiektu, możliwości przewidywania konsekwencji i logicznego myślenia.Rytmizacja życia i stałość następujących po sobie zdarzeń wspomaga także kształtowanie dobrych nawyków oraz higienicznego trybu życia, w którym jest miejsce, na sen i odpoczynek, na pracę i na zabawę. Dziecku łatwiej jest wtedy spokojnie przejść z jednej aktywności w drugą, łatwiej dostosować się do obowiązujących norm i zasad.
Przykładem może być historyjka zaczerpnięta z życia: Niespełna trzyletnia dziewczynka wraca do domu po przyjęciu urodzinowej swojej koleżanki. Dziewczynka jest rozbawiona i najedzona i może bardziej niż zwykle o tej porze zmęczona. Po powrocie do domu zdejmuje buciki i kurteczkę i odruchowo idzie do łazienki umyć rączki. (Robi tak zawsze po przyjściu ze spaceru do domu). Następnie, dalej prawie bezwiednie siada przy stole i oczekuje na posiłek, który zawsze otrzymuje po powrocie ze spaceru. Na pytanie, czy jest głodna odpowiada, że nie, ale mimo to z przyjemnością zjada pół kanapki. Potem jest czas na popołudniową drzemkę.
W życiu tego dziecka panuje porządek, który w opisanej sytuacji umożliwia nie tylko zapanowanie nad podstawowymi zasadami higieny (mycie rąk po przyjściu do domu, czy przed posiłkiem) lecz także umożliwia bezkonfliktowe przechodzenie od jednej czynności w drugą. Sprawa, która w wielu rodzinach prowadzi do nie potrzebnego stresu i próby sił pomiędzy dzieckiem a rodzicem lub opiekunem. Gdyby w opisanej sytuacji dorosły zrezygnował z podania dziecku posiłku niepotrzebnie zaburzone zostałoby poczucie stabilności, co w przypadku niektórych dzieci mogłoby stanowić zachętę do sprawdzenia następnym razem, czy aby na pewno tak jest zawsze i czy na zasadach i regułach ustalonych przed dorosłych można polegać.